Kiedy kupiliśmy pod Warszawą działkę, a raczej kawałek sosnowego lasu, było oczywiste, że razem z nami w nowym domu zamieszkają zwierzęta. Że psy - to było jasne, kota wymyśliłam ja...
  Tego roku (`98) na wakacjach u znajomych po raz pierwszy zobaczyłam niezwykłe pluszaki - niebieskie koty brytyjskie. Choć spodobały mi się bardzo, czułam, że nie jest to rasa dla mnie. Kiedy zaczęłam poszukiwania MOJEGO KOTA, natknęłam się na rasy półdługowłose w tym na koty norweskie... to była miłość od pierwszego wejrzenia. Podzwoniłam do kilku hodowli w Polsce i koniec końców odwiedziłam jedną, warszawską hodowlę Agpamis*Pl. Od progu zakochałam się w pięknej szylkretowej, ale małoletniej Javce i... czekałam na jej pierwsze kocięta aż 7 miesięcy! Emilka urodziła się jako jedyna szylkretka w miocie i była moja. Ostatecznie, żeby było jej raźniej, zabrałam do nas także jej miotową siostrę-Elwirkę. Emilka została u nas MILĄ a Elwirka - LILKĄ.
Za namową hodowczyni pojechałam na pierwszą wystawę i... no właśnie.
  Na początku 2000 roku zarejestrowałam w FIFe hodowlę kotów norweskich leśnych "z Sosnowego Boru*Pl" Taka nazwa narzuciła się sama, bo i koty leśne i za oknem las sosnowy!
  Z pierwszego miotu zostawiliśmy sobie koteczkę ATHANI (w domu Tania), oczywiście szylkretową, a w styczniu 2001 roku przyjechał do nas z francuskiej hodowli Sweeson`s niebiesko biały kocurek RADULF (w domu nazywamy go Rudolfem lub Rudim). Z trzeciego miotu, po Mili, zatrzymaliśmy CALUNĘ. Kala to mocna, ekspresyjna kotka z temperamentem! Hodowla dość szybko zaczęła się więc rozrastać.
  W 2002 roku postanowiliśmy poszerzyć ją o kolejnego kocura o całkowicie obcym rodowodzie. W efekcie z fińskiej hodowli Polarheim`s, specjalizującej się w kotach srebrzystych, przyjechały do nas dwa kocurki czarny dymny BLACKMOON (Munio) oraz czarny pręgowany klasycznie ATLAS. Chłopcy okazali się totalnymi miziakami o super słodkich charakterach i od razu podbili nasze serca!
  Rok później nasze domowe stado znów sie powiększyło... ale tym razem nie o kolejnego kota! 2 maja 2003 roku urodziła się nasza córka Alicja i od pierwszej chwili zaprzątnęła całą naszą, a zwłaszcza moją, uwagę. Działalność wystawową znacznie w tym czasie ograniczyłam, a na nieliczne wystawy w których uczestniczyłam oczywiście zabierałam ze sobą Alę.


  Rok 2005 przyniósł nam trochę zmian i miłych niespodzianek. Ponieważ Tania i Mila ze względów zdrowotnych musiały zostać wysterylizowane, pomyślałam o sprowadzeniu nowej kotki. Kiedy zobaczyłam zdjęcie Palomy na stronie szwedzkiej hodowli Tassemarkens, pomyślałam: "piękna i na pewno zarezerwowana". Zarezerwowana nie była (!), choć miała już prawie trzy miesiące... i w Niedzielę Wielkanocną Tassemarkens PALOMA PICASSO przyleciała do naszego Sosnowego Boru! Lomka okazała się nie tylko piękną kotką, o niebywałej "norweskiej" ekspresji, ale też o zrównoważonym, super charakterze! Sędziowie także chyba podzielili tę moja opinię, ponieważ Paloma na swojej pierwszej wystawie w Łodzi zdobyła tytuł Best of Best I- została wybrana najlepszym kotem wystawy! W klasie 11 i 12 ( kocięta i młodzież) wygrała 9 z 12 wystaw w których uczestniczyła, uzyskujac tytuł JUNIOR WINNER oraz pierwszą lokatę w prestiżowym europejskim rankingu kotów norweskich leśnych SKOGKATT OF THE YEAR i 1 miejsce krajowym konkursie TOP NFO.PL 2005!
  Niedawno urodził się nasz miot na literę "J", nie wiem już czy dopiero? Kilka naszych kotów trafiło do różnych hodowli, inne "na kolanka" ale mam nadzieję, że wszystkie są równie szczęśliwe! Zawsze cieszą mnie wieści od opiekunów kotów z Sosnowego Boru! Zawsze cieszą mnie także sukcesy naszych kotów, ich dzieci i wnuków oraz innych zaprzyjaźnionych z nami norwegów! Dla wszystkich gratulacje i wielkie dzięki!

Ania

  Nasze koty nie wychodzą na zewnatrz, chyba że pod naszą opieką. Mają do dyspozycji duże woliery , dostępne w każdej chwili. Niektóre okna w naszym domu są zabezpieczone siatkami tak, że koty mogą wylegiwać się na parapetach a ja mam pewność, że nie wyjdą i nic złego im sie nie przytrafi!
  Nasze koty i kocięta są pod stałą opieką lek.wet. Agaty Augustyniak (Mostówka, tel.0-600 650 376 )